Wywiad ze Zbigniewem Augustyniakiem – Przewodniczącym Komitetu Remontowego przy Zarządzie Głównym PZITB w warszawie.
ORGBUD-SERWIS: Coraz częściej mówi się o programach rewitalizacji, zmierzających do ratowania zniszczonej substancji mieszkaniowej. Czy mógłby Pan zdefiniować termin „rewitalizacja”?
Zbigniew Augustyniak: W założeniach ustawy o rewitalizacji miast, określono podstawowe definicje. Rewitalizacja jest to proces przemian przestrzennych, społecznych i ekonomicznych, dążący do wyprowadzenia terenu ze stanu kryzysowego. Ma ona prowadzić do rozwoju, w tym do poprawy jakości życia lokalnej wspólnoty. Projekt ustawy o rewitalizacji ma być gotowy jesienią br. Dokument ma definiować dokładnie, na czym polega rewitalizacja. Wbrew pozorom, jest to dosyć skomplikowane, ponieważ obejmuje ona szeroko rozumianą problematykę społeczno-gospodarczą wybranych rejonów miast. Program rewitalizacji ma nie tylko wspomagać remonty budynków, ale także aktywizować bezrobotnych czy pomagać małym i średnim firmom w rozwoju.
Ustawa jest jednak wciąż w obróbce – od 12 lat! W ubiegłym roku, nieistniejący od 1 stycznia br., Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast ogłosił przetarg, który miał wyłonić jej autorów. Plany spełzły na niczym. Teraz do zredagowania ustawy przymierza się Ministerstwo Infrastruktury.
Na tym, żeby kwestia owa została rozpatrzona, zależy w dużym stopniu Komitetowi Remontów przy Zarządzie Głównym PZITB w Warszawie, działającemu od marca 2003 roku, któremu mam przyjemność przewodniczyć.
ORG.: Co sprawiło, że został Pan przewodniczącym Komitetu Remontów?
Z. A.: Z Komitetem miałem styczność już w latach 70-tych, jako działacz, więc sprawy z nim związane nie są mi obce.
18 lutego 2003 r. Prezydium Zarządu Głównego PZITB w Warszawie powierzyło prowadzenie działalności Komitetu Remontów Odziałowi Poznanskiemu PZITB.Na przewodniczącego wybrano pana Henryka Szabelskiego, który z przyczyn osobistych zrezygnował ze stanowiska, obejmując jedynie funkcję przewodniczącego Komisji Remontów przy Zarządzie Oddziału PZITB w Poznaniu. Wówczas dostałem rekomendację Zarządu Oddziału PZITB na miejsce przewodniczącego.
ORG.: Jakie są ogólne założenia i zadania Komitetu?
Z.A.: Sprawy dla nas najistotniejsze to nawiązanie współpracy z komisjami remontów przy Zarządach Oddziałów PZITB i ich przedstawicielami, nawiązanie współpracy z Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego w Warszawie oraz Ministerstwem Infrastruktury, organizacja zebrań i konferencji, na których poruszane będą bieżące problemy i sposób ich rozwiązania. Np. na 3 września br. w Wałczu, zaplanowana jest już konferencja na tematy związane z rewitalizacją.
ORG.: Czy ambicją Komitetu i jego członków jest opracowanie realnego „programu remontowego”? Do tej pory proces rewitalizacji w Polsce stoi w miejscu. Czy wierzy Pan, że program Komitetu jest w stanie to zmienić?
Z.A.: Tak, w pewnym sensie. Chcemy, przede wszystkim uczestniczyć w tym procesie. Chcemy tworzyć m.in. prawo, jako reprezentant społeczny, posiadający odpowiednie kwalifikacje w tym zakresie. Mamy zamiar dyskutować i przekazywać uwagi naszym członkom PZITB, a ich spostrzeżenia zebrać i kierować
z kolei na szczebel administracji rządowej.
ORG.: Kto nadto będzie uczestnikiem procesu rewitalizacji?
Z.A.: Autorami programów rewitalizacyjnych bedą gminy. Tak wnoszą założenia do przygotowywanej ustawy. Ona ma określać, w jaki sposób gminy miałyby pracować nad tymi programami. M.in. projekty tych programów muszą być konsultowane z mieszkańcami, wykładane do wglądu publicznego i uwidaczniane w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Bezpośrednimi uczestnikami procesu stawaliby się natomiast mieszkańcy: lokatorzy, właściciele budynków i mieszkań, dzierżawcy czy też właściciele nieruchomości niezabudowanych itp.
ORG.: Mówi się o powstaniu tzw. Towarzystw Odnowy. Czym w takim razie one będą?
Z.A.: Towarzystwa Odnowy to spółki handlowe, tworzone głównie w celach realizacji zadań inwestycji budowlanych i przejmujące nieruchomości od gminy lub czasowo od właścicieli prywatnych, określonych w projektach rewitalizacji. To im przypadnie szczególna rola w zakresie realizacji zadan inwestycyjnych. Staną się one jednostkami wyspecjalizowanymi w dziedzinie zarządzania i realizacji remontowo-budowlanych procesów inwestycyjnych.
ORG: Czy gminy mają już jakieś doświadczenie w dziedzinie rewitalizacji?
Z.A.: Tak, już od konca lat 80 gminy prowadziły działania rewitalizacyjne, zmierzające do reaktywowania zniszczonych ośrodków staromiejskich w Kołobrzegu, Elblągu, Głogowie, Szczecinie i Polkowicach. Swoim zasięgiem objęły one historyczne centra miejskie, całkowicie zniszczone w wyniku działań wojennych.
Po roku 1990 m.in. w Szczecinie, Sopocie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie i Tarnowie podjęto rewitalizację obszarów starego budownictwa.
Aby realizować zabiegi rewitalizacyjne tworzono instrumenty prawa lokalnego i opracowywano programy przygotowawcze.
W celu wspierania realizacji przedsięwzięć budowlano-rewitalizacyjnych, korzystano z publicznych środków finansowych. Pojedyncze inwestycje rewitalizacyjne realizowane były przez prywatnych właścicieli budynków.
ORG.: Czy gminy mogą dziś liczyć na pomoc finansową? Czy Unia Europejska przeznacza jakieś fundusze na proces rewitalizacji?
Z.A.: Ustawa nie zagwarantuje środków na ten cel. Chociaż z pewnością gminy otrzymają wsparcie ze środków budżetowych. Bedą mogły także starać się o niskoprocentowe kredyty z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Nie mają jednak szansy na ekstradotacje. Unia Europejska posiada pulę środków z przeznaczeniem na działania rewitalizacyjne, ale na początek trzeba je sfinansować z własnej kieszeni – później fundusz zwróci pieniądze.
ORG.: Jak Pan ocenia poziom budownictwa w Polsce w porównaniu z pozostałymi krajami Unii?
Z.A.: Niestety Polska wypada niekorzystnie na tle krajów Unii, zajmuje dalekie miejsce w Europie. Jednym z mierników ogólnego standardu mieszkaniowego jest stopień nasycenia mieszkaniami, wyrażany liczbą mieszkań na 1000 ludności danego kraju. Wskaźnik ten wynosił u nas w 1998 roku 300 mieszkań. W krajach Europy Zachodniej na 1000 ludzi przypada 400 do 500 lokali mieszkaniowych.
W Polsce podupada budownictwo spółdzielcze, które w 2002 roku oddało do użytku o 40% mniej mieszkań niż w 2001 roku, a w roku 2003 o 22,4% mniej niż poprzedniego roku. Zmniejsza się także, realizowane ze środków gmin, budownictwo komunalne, głównie o charakterze socjalnym lub interwencyjnym oraz budownictwo zakładów pracy z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich pracowników.
ORG.: Czy można w tym względzie coś zmienić i czy trzeba coś zmienić w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej?
Z.A.: Według programu rządu Infrastruktura-klucz do rozwoju w 2004 roku planuje się budowę 140 tys. mieszkań. Takie założenia pociągają za sobą jednak konkretne kroki, jak prowadzenie bardziej aktywnej prorozwojowej polityki mieszkaniowej oraz trwałego wzrostu gospodarczego i idącego za tym wzrostu realnych dochodów ludności.
ORG.: Czy plany te uda się zrealizować? Skąd pieniądze na wzrost poziomu budownictwa?
Z.A.: Spodziewamy się zwiększenia możliwości kredytowania budownictwa w formule Towarzystw Budownictwa Społecznego, dzięki zaciągniętym przez Bank Gospodarstwa Krajowego pożyczkom zagranicznym, ewentualnie emisji obligacji itp. W 2002 roku kredyt wyniósł 1 mld zł. Aktualna chłonność na kredyty ze strony TBS jest szacowana na około 2 mld zł.
Potrzeby mieszkaniowe kraju są faktycznie duże. Dla ich pokrycia, należałoby wybudować w bieżącej dekadzie 2,5 mln mieszkań, co jest niemożliwe do zrealizowania. Warunkiem sukcesu budownictwa jest więc powszechna dostępność atrakcyjnych form taniego, długoterminowego kredytu oraz przyjęcie przez Parlament ustawy o rewitalizacji miast.
ORG.: Jak Pana zdaniem, będzie kontrolowane przyznawanie środków unijnych?
Z.A.: W finansowaniu rewitalizacji na zasadach preferencyjnych, będzie obowiązywał ostry reżim określania i kontroli dostępu do subsydiów i preferencji. Gmina będzie musiała opracować i uchwalić program rewitalizacji, a ponadto uczestnicy programu będą zobowiązani wykazać się postępem w realizacji określonych części tego programu. Możliwości szerszego dostępu do środków publicznych dla potrzeb rewitalizacji, otworzą się dopiero po osiągnięciu efektów po wdrażeniu programu rewitalizacji.
ORG: Jak powstaje projekt programu rewitalizacji? Na jakiej podstawie gminy powinny np. dokonywać wycen inwestycji remontowych?
Z.A.: Projekt programu rewitalizacji jest przygotowywany w oparciu o składane do programu wnioski i wyniki przeprowadzonych badań postaw i preferencji mieszkańców obszaru objętego programem. Zanim program zostanie rozpatrzony przez radę gminy, jest ona zobowiązana uzyskać opinię niezależnego eksperta, specjalizującego się w problematyce miejskiej, wskazanego przez jednostkę badawczo-naukową, przedmiotowo związaną z gospodarką przestrzenną, gospodarką nieruchomościami, naukami ekonomicznymi i społecznymi.
Natomiast, jeśli chodzi o wyceny, istnieje na rynku kilka ośrodków, specjalizujących się w tej dziedzinie, dysponujących konkretnymi wydawnictwami, na podstawie których metodą uproszczoną czy szczegółową można skalkulować daną inwestycję.
Z pewnością, prężnie działa w tym kierunku Panstwa Ośrodek ORGBUD-SERWIS.
ORG.: Istotnie, od blisko 20 lat wydajemy Serwis Informacji Cenowych Budownictwa, niezbędny w procesach kalkulacji.
Z.A.: Może, odwracając na chwilkę rolę, uda mi się zadać Panstwu jedno pytanie i dowiedzieć się czy Ośrodek jest przygotowany do obsługi wszystkich uczestników procesu rewitalizacji?
ORG.: Oczywiście. Co kwartał publikujemy ceny czynników produkcji, ceny wszelkiego rodzaju robót, z podziałem na branże (również dla robót w obiektach zabytkowych), o różnym stopniu agregacji, a także szereg wskaźników na obiekty, które służą za podstawę analiz w toku prac badawczych, pro gramowych, planistycznych, dotyczących przedmiotowego obszaru budownictwa. W ostatnim czasie intensywnie rozszerzamy, pod tym kątem, bazę systemów przeznaczonych do kalkulacji, zwłaszcza nowego, wdrażanego pn. Inwest.
Do tej pory firma opracowała kilka systemów komputerowych do kosztorysowania, a mianowicie popularną na rynku Kobrę czy właśnie nowy, niezwykle pomocny w tworzeniu
kosztorysu metodą uproszczoną program Inwest, niezastąpiony przy szacowaniu kosztów realizacji zadań inwestycyjnych i remontowych oraz w szybkiej i realnej wycenie nieruchomości.
Praca przy użyciu tych systemów gwarantuje uzyskanie rzetelnych wyników.
Z.A.: Bardzo dziękuję za satysfakcjonującą odpowiedź.
ORG.: Dziękujemy za rozmowę.
(Po wywiadzie, odbyła sie dyskusja, w której wziął udział także pan Henryk Szabelski – przewodniczący Komisji Remontów przy Zarządzie Oddziału PZITB w Poznaniu)
Wywiad przeprowadziła Pani Renata Niemczyk – ówczesna Prezes ORGBUD-SERWIS. Wywiad ukazał się w Biuletynie Cenowym Budownictwa wydanym przez ORGBUD-SERWIS Sp. z o.o. z Poznania (www.orgbud.pl) w 2 kwartale 2004 roku.
